Scholandzka Agencja Prasowa

By informować i aktywizować
ZDRAJCA zastępcą Sekretarza OPM

Konrad von Staufen, obywatel Sarmacki, został w piątek (27.06.2008) wybrany zastępcą sekretarza generalnego Organizacji Polskich Mikronacji.

Decyzja Sekretarza Piotra Kościńskiego

Zgłoszono dwóch kandydatów: Bruthus Perun (Wandystan) i Konrad von Staufen (Sarmacja). Większością głosów Przedstawiciele siedmiu członków OPM wskazali na Konrada Staufena.
Dlatego, działając zgodnie z Kartą OPM, powołuję Konrada von Staufena na stanowisko Zastępcy Sekretarza Generalnego OPM.

Konrad von Staufen uznawany jest w Królestwie Scholandii za persona non grata. Zgodnie z dekretem Jego Królewskiej Mości Armina Frederika został uznany zdrajcą narodowym i pozbawiony obywatelstwa oraz tytułu hrabiowskiego. Z uwagi na rangę sprawy warto przytoczyć całą treść dekretu JKM:

 

Dekret nr 4/2007 z dnia 16. stycznia 2007

W zwiazku z dokonanym przez Konrada von Staufen, bylego hrabiego Adalberty,aktem zdrady narodowej, poprzez nieupowaznione podjecie tajnych negocjacji zobcym panstwem, w zwiazku ze zlamaniem praw Krolestwa Scholandii przezprzyjecie obywatelstwa Ksiestwa Sarmacji, w zwiazku ze sprzeniewierzeniemsie Kodeksowi Etycznemu schlachty scholandzkiej oglaszam co nastepuje:
1. Konrad von Staufen zostaje z dniem dzisiejszym pozbawiony tytulu
szlacheckiego teraz i na zawsze
2. Konrad von Staufen traci, agodnie z Konstytucja, automatycznie
obywatelstwo Krolestwa Scholandii
3. Konrad von Staufen zostaje ogloszony renegatem, panstwo scholandzkie
wyrzeka sie wszelkich oficjalnych i nieoficjalnych kontaktow z nim i goraco
prosi swoich obywateli jak tez sojusznikow, by traktowac te osobe jako
nieistniejaca w wirtualnym swiecie.
4. Majatek Konrada von Staufen ma zostac natychmiast zabezpieczony przez
Bank Scholandzki, jego konto zlikwidowane a Sad Krolewski ma rostrzygnac o
wykorzystaniu w przyszlosci tego majatku na rzecz Krolestwa.

(-) Armin Frederik, Krol Scholandii

Przez okres swojego pobytu w Scholandii von Staufen był postacią niezwykle kontrowersyjną, doprowadził do skandalu dyplomatycznego z Wandystanem, znany był także z koniunkturalizmu politycznego, co zostało prześmiewczo ukazane w powieści “Don Dudone”.

Mianowanie von Staufena, w świetle dekretu Armina Frederika, można uznać za cios wymierzony w Scholandię i musi być uznane za porażkę naszej dyplomacji. Co więcej, wg słów Bruthusa Peruna kontrkandydata von Staufena do stanowiska zastępcy sekretarza, scholandzki renegat został wybrany w co najmniej niejasnych okolicznościach.

 


10 Responses to “ZDRAJCA zastępcą Sekretarza OPM”


  1.   JKalicki Says:

    Czy kandydaturę tego Pana - ów renegata - na zjeździe nie poparła reprezentacja Scholandii?

  2.   Mateusz Walczak Says:

    Bardzo mnie zdziwił ton artykułu i jego tytuł. Może przypomnę okoliczności odejścia Konrada von Staufena, które przytoczył m.in. mnie w trakcie przerwy w obradach II Realnego Szczytu OPM.

    Mianowicie, K. von Staufen umarł w Scholandii ok. miesiąc przed zamieszkaniem w Sarmacji. Stąd bardzo go zdziwiło zachowanie Króla Armina. Pragnę przypomnieć dla przykładu, że w niedawnym czasie dwaj obywatele Scholandii odeszli do Dreamlandu i mimo, że systemowo wciąż żyli (a może i wciąż żyją) nikt nie odbierał im w tak głośny sposób obywatelstwa, pieniędzy z konta…

    Nie zgodzę się również z twierdzeniem autora, że wybranie von Staufena na ZSG ma być “uznane za porażkę naszej dyplomacji”. Jest to twierdzenie nieprawdziwe tym bardziej w świetle tego, że sam osobiście, po dyskusjach z pozostałymi członkami naszej scholandzkiej delegacji, w imieniu Królestwa Scholandii zagłosowałem właśnie za tą kandydaturą.

    Kolejną nieścisłością jest stwierdzenie o “niejasnych okolicznościach” wybrania ZSG. Otóż nie został przedstawiony dokładnie przebieg głosowanie. Za kandydaturą K. von Staufena głosowały (kolejność alfabetyczna): Austro-Węgry, Brugia, Samunda, Sarmacja oraz Scholandia. Natomiast na kandydaturę Bruthusa Peruna głos oddały Dreamland oraz Wandystan. B. Perun, używając tego zwrotu, miał raczej na myśli wypowiedź SG OPM, Piotra Kościńskiego, który niezbyt dobrze dobrał słowa w swojej wypowiedzi, przez co stała się niejednoznaczna. I tu zacytuję tę wypowiedź: “Większością głosów Przedstawiciele siedmiu członków OPM wskazali na Konrada Staufena.”

  3.   Andre van Starck Says:

    Jako arystokrata przysięgałem wierność Jego Królewskiej Mości i nie widzę powodu, bym miał się nie stosować do jego dekretu. Jeśli Scholandia głosowała za tą kandydaturą to jest to jedna z najbardziej hańbiących decyzji w historii naszej polityki zagranicznej.

    Jeśli woli Pan Minister wierzyć w okoliczności przedstawianie przez zdrajcę, niż w decyzję Królewskiego Majestatu, to myślę, że dyskusja jest bezcelowa. W sprawie nie chodzi o to, że von Staufen się przeprowadził, a o to, że podjął za życia w Scholandii tajne negocjacje z władzami Sarmacji. Jasno o tym stanowi dekret.

  4.   Anonim Says:

    A co z wiernością wobec aktualnie panującego Króla, JKM Ulryka Dariusza Scholandzkiego? Czyżby decyzje przez Niego, i przez Jego Ministra Spraw Zagranicznych powzięte, bledły wobec tego, co w zupełnie innych okolicznościach powziął JKM Armin Frederik?

    O ile mi wiadomo, suwerenami Królestwa Scholandii są Król i Naród - i ci, w osobach JKM i konstytucyjnego ministra Królewskiego Rządu uznali, iż należy dokonać takiego, a nie innego wyboru. W świetle powyższej
    retoryki powinno to aż nadto wystarczyć.

    Albo bezkompromisowy monarchizm (a Król jest zawsze j e d e n), albo bezkompromisowy demokratyzm. W tym przypadku obydwie opcje przemawiają za głosowaniem w myśl linii uzgodnionej na Szczycie. Owszem, można się nie zgadzać - jednak w takim przypadku nie można powoływać się na monarchizm i wierność Koronie.

  5.   Andre van Starck Says:

    @Anonim

    Król nie jest ustalony prawnym reprezentantem Scholandii przy OPM. Natomiast zdrada narodowa należy zawsze do najcięższych przewinień. Jeśli JKM Ulryk uważa, że Konrad von Staufen tak się zasłużył, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie by go zrehabilitować? Zwrócić mu utracony tytuł, oficjalnie przeprosić (ciągłość władzy państwowej), i może nadać jeszcze odznaczenie w ramach zadośćuczynienia. Czyli co, mam rozumieć, że JKM popiera von Staufena, ale uznaje go za zdrajcę?

    Prawo jest prawem i stanowi ono, że władze Scholandii mają się wyrzec wszelkich kontaktów z tym Panem.

    Nie znam pojęcia bezkompromisowości Panie Anonimie. Skończyły się całe szczęście czasy, gdy była ona uznawana za cnotę.

  6.   Anonim Says:

    Art. 31. KONSTYTUCJI KRÓLESTWA SCHOLANDII
    1. Warunkiem wejścia w życie aktów prawa powszechnie obowiązującego na terenie Królestwa Scholandii jest ich ogłoszenie na liście dyskusyjnej Królestwa Scholandii oraz umieszczenie w publicznie dostępnym rejestrze na stronie głównej Królestwa Scholandii.

    To ja sie pytam teraz gdzie jest opublikowany “Dekret Królewski nr 4/2007 z dnia 16. stycznia 2007″?

  7.   Mat Max Says:

    Przypomnę jeszcze tylko, że wszystko, czego Konrad von Staufen został pozbawiony dekretem JKM Armina nie istniało już, jako że KvS faktycznie był osobą już w Scholandii martwą. O tym w artykule jakoś nie wspomniano.

    Decyzja ta zresztą spotkała się z mieszanymi odczuciami społeczeństwa, były osoby które jednoznacznie poparły JKM i potępiły von Staufena, a były też osoby, które nie podchodziły do tego tak jednoznacznie. Czy śmierć w jednym kraju i przeniesienie się do drugiego to zdrada? Nie. Wątpliwy moralnie może być co najwyżej transfer tytułów.

  8.   Andre van Starck Says:

    @Anonim

    Konstytucja na którą się Pan powołuje została uchwalona później, niż został wydany dekret, stąd ten zapis nie ma zastosowania (prawo nie działa wstecz).

    @Mat Max

    Nie ma Pan w pełni racji. Jeśli Konrad von Staufen nie posiadał tytułów bo był marwy, jak Pan pisze, to jak można uznać indygenatem szlachectwo trupa?

    Osobną sprawą jest, że najwyższa osoba w państwie i jego reprezentant uznaje, że z Panem von Staufenem Scholandia zrywa kontakty. I ja gdybym był urzędnikiem państwowym NIE WAŻYŁBYM się, zwłaszcza w świetle przysięgi, do tego nie dostosować. Jakoś gdy wydawano dekret nie widziałem protestów na LD przeciwko takiej decyzji.

  9.   Janusz Lis Says:

    Jasnie Oswiecony Ksiaze!

    Uwazam, ze dekret uznajacy KvS persona non grata jest rownie aktualny, jak prawo zakazujace czarow, ktore teoretycznie obowiazywalo jeszcze w polowie poprzedniego wieku. Czasy sie zmieniaja.

    Pisze Jasnie Oswiecony o przysiegach, o tym czego Jasnie Oswiecony nie wazylby sie zrobic, a jednak nie przeszkadzalo to Jasnie Oswieconemu w sposob dowolny interpretowac innego dekretu JKM Armina, dotyczacego przysiag wlasnie.

    Jesli JKM Dariusz Ulryk Scholandzki, nastepca Armina Frederika na tronie Krolestwa Scholandii, bedacy w skladzie delegacji Naszego Krolestwa na Szczycie OPM bral udzial w podejmowaniu decyzji o zaglosowaniu na kandydature Konrda von Staufena, to nalezy ta decyzje zaakceptowac. Tak samo, jak kilka lat temu, w zupelnie innej sytuacji politycznej, Scholandczycy zaakceptowali dekret dotyczacy von Staufena.

    Janusz Lis von Salvepol
    Ksiaze Dolii

  10.   Andre van Starck Says:

    Prawo zakazujące czarów nadal obowiązuje i to nie tylko teoretycznie. Zwłaszcza w sferze praktyk leczniczych.

    Natomiast, jeśli mam rozumieć, istnieje wykładnia wg której po roku (nie po 200 latach) akty prawne tracą moc obowiązującą?

    Ja tej decyzji nie zaakceptuje dopóki von Staufen nie zostanie zrehabilitowany oraz nie zostanie wskazane dlaczego przesłanki do uznania go za renegata ustały.

    Proszę mi nie wmawiać, że jestem przeciwko Królowi Ulrykowi, nie wyobrażam sobie jednak, by przejść jednak nad dekretem JKM Armina do porządku dziennego i mimo wyrzeczenia się wszelkich stosunków z von Staufenem akceptować taką aktywność.

Leave a Reply