Scholandzka Agencja Prasowa

By informować i aktywizować
Kontrowersji wokół von Staufena ciąg dalczy

Jak się okazuje wybór Konrada von Staufena na stanowisko z-cy sekretarza generalnego OPM budzi ogromne kontrowersje. Staufen podobnie, jak SG diuk Piotr Kościński jest obywatelem Księstwa Sarmacji, co stwarza obawy o zróżnicowanie lini politycznej OPM i podporządkowanie organizacji interesom Księstwa.

Najwyższe władze Dreamlandu, naszego sojuszniczego królestwa, wydały oświadczenie następującej treści:

Korona Królestwa Dreamlandu oraz Rząd Królewski wyrażają zdziwienie faktem wyboru na Zastępcę Sekretarza Generalnego OPM osoby z tego samego państwa co Sekretarz Generalny. Sprzeciwia się to, naszym zdaniem, dobrym obyczajom. Mamy nadzieję, że nie będą one łamane w przyszłości - a przede wszystkim, że sytuacja zaistniała po piątkowym szczycie nie spowoduje faktycznej dominacji Księstwa i interesów sarmackich w strukturach Organizacji.

(-) Jubei baronowa d’Archien-Krieg
Regent Królestwa

(-) Martin markiz van Buuren
Premier Rządu Królewskiego

Co więcej w wyborze zastępcy Sekretarza Generalnego OPM wziąć mogły udział jedynie państwa mające swoich przedstawicieli na II zjeździe OPM, który odbył się niedawno w Warszawie.

Niedomokratyczny wybór, w którym nie dano wypowiedzieć się wszystkim członkom OPM, wbrew dekretowi Króla Armina Frederika i w niezgodzie z polityką naszego najważniejszego sojusznika. Pytanie, czy można było zepsuć jeszcze więcej?


8 Responses to “Kontrowersji wokół von Staufena ciąg dalczy”


  1.   JKalicki Says:

    Nie no, ludzie są bardzo kreatywni i można rzec, że zawsze może być gorzej. ;)

  2.   Michał Says:

    Konrad von Staufen jest dawnym obywatelem Scholandii. Zna Scholandzkie realia. I jest Scholandii przychylny. Szkoda, że jest to niedoceniane.

    Królestwo Scholandii uważane jest powszechnie za Sojusznika wśród Sarmatów. I jestem w pełni przekonany, że interesy Sarmacji i Scholandii się w dużej mierze pokrywają.
    Dodam tylko, że Księstwo Sarmacji nie podjęło na szczycie ŻADNEJ decyzji bez konsultacji ze Scholandią.
    Chyba tacy właśnie są sojusznicy. Być może odchodzę troszkę od tematu, ale dziwi mnie to, że niewątpliwie olbrzymi sukces szczytu, jakim jest zacieśnienie stosunków Sarmacko-Scholandzkich może być w tak negatywny sposób przedstawiany.

    Dodam tylko, że kandydatura obecnego zastępcy SG OPM pojawiła się po wyraźnym zapytaniu wszystkich uczestników rozmów za kuluarowych, czy przedstawiają jakiegoś kandydata. I tylko dlatego, że odpowiedź brzmiała NIE. Postanowiliśmy po głębszej analizie wystawić i poprzeć Daniela von Staufena.

  3.   Michał Says:

    *ERRATA:Postanowiliśmy po głębszej analizie wystawić i poprzeć Konrada von Staufena. :)

  4.   Andre van Starck Says:

    @Michał

    A dlaczego wbrew Karcie OPM nie dano możliwości zagłosowania wszystkim krajom? I czy nie uważa Pan, że to wbrew ideom tej organizacji?

  5.   Michał Says:

    Karta OPM mówi “Sekretarz Generalny może powołać swego zastępcę. Na wniosek co najmniej 3 Członków Organizacji, Sekretarz Generalny przeprowadzi głosowanie, w którym Członkowie Organizacji potwierdzą lub odrzucą nominację zwykłą większością głosów.”

    I być może można różnie je interpretować. Ale Wniosek 3 członków był, głosowanie było na zjeździe OPM.
    (jeśli państwa nie wystawiły reprezentacji to same zrzekły się niejako możliwości podejmowania pewnych decyzji).

    Pozbawienie możliwości głosowania byłoby wtedy jeśli byśmy tych państw nie zaprosili albo szczyt byłby tajny.

    Inną sprawa, że Karta OPM nie precyzuje dokładnie trybu głosowania. I to głosowanie na szczycie OPM mogło zostać zarządzone i przeprowadzone.

  6.   JKalicki Says:

    Pisze Pan: “jeśli państwa nie wystawiły reprezentacji to same zrzekły się niejako możliwości podejmowania pewnych decyzji”

    A jeśli nie mogły? Czy to wyklucza możliwość podejmowania przez nich decyzji? No tak, nie było ich na zjeździe, nie wiedziały o wniosku, nie mogły decydować. Super.

  7.   Michał Says:

    Jeśli jakiegoś państwa nie ma na szczycie to poniekąd samo siebie marginalizuje. Być może jest to niesprawiedliwe i tak dalej. Ale tak jest. Co by było gdyby reprezentant Polski nie przyjechał na szczyt NATO, czy UE.
    Wiem o tym, że u nas wiele osób nie chce łączyć wirtuala z realem, ale cóż skoro taki szczyt jest, jest szczytem oficjalnym, z od dawna ustalonym terminem. I nikt nie protestował przeciw jego organizacji.

  8.   JKalicki Says:

    Po pierwsze, ile państw nie było? Chyba z 7. Czyli połowa organizacji sama się marginalizuje?
    Po drugie, to o ile sobie przypominam, termin zjazdu został podany do publicznej wiadomości ze 2-3 tygodnie przed zjazdem. To nie nie jest ten \”od dawna ustalony termin\”, i nie dziw, że w takim miesiącu - jakim jest czerwiec - była taka frekwencja.

Leave a Reply