Scholandzka Agencja Prasowa

By informować i aktywizować

Jak się okazuje wybór Konrada von Staufena na stanowisko z-cy sekretarza generalnego OPM budzi ogromne kontrowersje. Staufen podobnie, jak SG diuk Piotr Kościński jest obywatelem Księstwa Sarmacji, co stwarza obawy o zróżnicowanie lini politycznej OPM i podporządkowanie organizacji interesom Księstwa.

Najwyższe władze Dreamlandu, naszego sojuszniczego królestwa, wydały oświadczenie następującej treści:

Korona Królestwa Dreamlandu oraz Rząd Królewski wyrażają zdziwienie faktem wyboru na Zastępcę Sekretarza Generalnego OPM osoby z tego samego państwa co Sekretarz Generalny. Sprzeciwia się to, naszym zdaniem, dobrym obyczajom. Mamy nadzieję, że nie będą one łamane w przyszłości - a przede wszystkim, że sytuacja zaistniała po piątkowym szczycie nie spowoduje faktycznej dominacji Księstwa i interesów sarmackich w strukturach Organizacji.

(-) Jubei baronowa d’Archien-Krieg
Regent Królestwa

(-) Martin markiz van Buuren
Premier Rządu Królewskiego

Co więcej w wyborze zastępcy Sekretarza Generalnego OPM wziąć mogły udział jedynie państwa mające swoich przedstawicieli na II zjeździe OPM, który odbył się niedawno w Warszawie.

Niedomokratyczny wybór, w którym nie dano wypowiedzieć się wszystkim członkom OPM, wbrew dekretowi Króla Armina Frederika i w niezgodzie z polityką naszego najważniejszego sojusznika. Pytanie, czy można było zepsuć jeszcze więcej?

ZDRAJCA zastępcą Sekretarza OPM Andre van Starck 29, czerwiec

Konrad von Staufen, obywatel Sarmacki, został w piątek (27.06.2008) wybrany zastępcą sekretarza generalnego Organizacji Polskich Mikronacji.

Decyzja Sekretarza Piotra Kościńskiego

Zgłoszono dwóch kandydatów: Bruthus Perun (Wandystan) i Konrad von Staufen (Sarmacja). Większością głosów Przedstawiciele siedmiu członków OPM wskazali na Konrada Staufena.
Dlatego, działając zgodnie z Kartą OPM, powołuję Konrada von Staufena na stanowisko Zastępcy Sekretarza Generalnego OPM.

Konrad von Staufen uznawany jest w Królestwie Scholandii za persona non grata. Zgodnie z dekretem Jego Królewskiej Mości Armina Frederika został uznany zdrajcą narodowym i pozbawiony obywatelstwa oraz tytułu hrabiowskiego. Z uwagi na rangę sprawy warto przytoczyć całą treść dekretu JKM:

 

Dekret nr 4/2007 z dnia 16. stycznia 2007

W zwiazku z dokonanym przez Konrada von Staufen, bylego hrabiego Adalberty,aktem zdrady narodowej, poprzez nieupowaznione podjecie tajnych negocjacji zobcym panstwem, w zwiazku ze zlamaniem praw Krolestwa Scholandii przezprzyjecie obywatelstwa Ksiestwa Sarmacji, w zwiazku ze sprzeniewierzeniemsie Kodeksowi Etycznemu schlachty scholandzkiej oglaszam co nastepuje:
1. Konrad von Staufen zostaje z dniem dzisiejszym pozbawiony tytulu
szlacheckiego teraz i na zawsze
2. Konrad von Staufen traci, agodnie z Konstytucja, automatycznie
obywatelstwo Krolestwa Scholandii
3. Konrad von Staufen zostaje ogloszony renegatem, panstwo scholandzkie
wyrzeka sie wszelkich oficjalnych i nieoficjalnych kontaktow z nim i goraco
prosi swoich obywateli jak tez sojusznikow, by traktowac te osobe jako
nieistniejaca w wirtualnym swiecie.
4. Majatek Konrada von Staufen ma zostac natychmiast zabezpieczony przez
Bank Scholandzki, jego konto zlikwidowane a Sad Krolewski ma rostrzygnac o
wykorzystaniu w przyszlosci tego majatku na rzecz Krolestwa.

(-) Armin Frederik, Krol Scholandii

Przez okres swojego pobytu w Scholandii von Staufen był postacią niezwykle kontrowersyjną, doprowadził do skandalu dyplomatycznego z Wandystanem, znany był także z koniunkturalizmu politycznego, co zostało prześmiewczo ukazane w powieści “Don Dudone”.

Mianowanie von Staufena, w świetle dekretu Armina Frederika, można uznać za cios wymierzony w Scholandię i musi być uznane za porażkę naszej dyplomacji. Co więcej, wg słów Bruthusa Peruna kontrkandydata von Staufena do stanowiska zastępcy sekretarza, scholandzki renegat został wybrany w co najmniej niejasnych okolicznościach.

 

Konflikt na linii Austro-Węgry - Rotria Mateusz Walczak 26, czerwiec

W ostatnich dniach narósł ogromny konflikt pomiędzy Austro-Węgrami a Rotrią. Konflikt zaczął się od bardzo emocjonalnej wypowiedzi Premiera, a skończył na zagrożeniu konkordatu i ostrej wymianie zdań.

Zacznijmy od początku.  Pod koniec maja premierem A-W został Otto von Rütelheld - osoba postrzegana jako bardzo kontrowersyjna, ale też twarda i bardzo pracowita. Oczywiście, sam fakt tej nominacji wywołał niemałe dyskusje.

Sama sprawa konflikt zaczęła się od  wypowiedzi Premiera, który zapowiedział, że zrywa konkordat z Rotrią. Oczywiście ta wypowiedź była bezprawna - to Monarcha wypowiada konkordat, zgodnie z umową zawartą przez obydwie strony.

Potem nastąpiła niesamowita burza argumentów. Rotria w odpowiedzi zaalarmowała, że rząd A-W chce zniszczyć Kościoła. Rząd ripostował mówiąc, że “Rotria nie jest Państwem Kościelnym, jest to jedynie ironiczny przykład jak pod płaszczykiem religii można dorobić się i jak dzięki religii można wpływać na rządy i narody. Rotria nie pełni żadnej misji, gdyż od momentu podpisania Konkordatu, nie zrobiła nic dla obywateli, ale za to bardzo dużo dla siebie.”(wypowiedź premiera z dnia 24.06, fragment).

Sprawa poszła zdecydowanie za daleko, w związku z czym zdanie zabrał Cesarz i Król A-W Franciszek Józef II. Oto jego oświadczenie:

“Pragnę sprostować informację, jakoby Konkordat został zerwany. Jak mówi Ugoda w art. 3.: “§. 4. Monarcha może zawierać i wypowiadać umowy międzynarodowe.” Zatem to, że Pan premier sobie powiedział, że zrywa Konkordat nie ma żadnego znaczenia prawnego. Jest mi po prostu wstyd za to, że Premier nie zna naszego prawa. Daję Premierowi c. i k. Rządu czas do soboty tego tygodnia na wycofanie się z wszelkich bezprawnych procesów. Jeżeli to nie nastąpi, Premier, zgodnie z Dekretem o Rządzie, będzie zobowiązany przeze mnie do złożenia dymisji.

Jako Monarcha wiele razy podejmowałem różne decyzje, czasem popierane, czasem krytykowane. Nie pozwolę jednak na to, by władze naszego państwa dobierały sobie same wedle życzenia prawo dla własnych celów politycznych. Cel nigdy nie uświęca środków. I mam nadzieję, że nasz Rząd sobie o tym przypomni.”

Ultimatum zostało postawione i sprawa wygląda poważnie. Konkordat wciąż obowiązuje, ale sprawa wygląda na zagrożoną. W ankiecie prowadzonej na stronie A-W 42 % osób opowiada się za wypowiedzeniem konkordatu, zaś 58% przeciw.

Przy okazji tego zamieszania Premier zwrócił uwagę na dotąd niezauważalny problem. W swoim orędziu powiedział o niskim poziomie reprezentantów Rotrii czy ingerencji władz tego państwa w sprawy A-W. Otto von Rütelheld zwrócił też uwagę na to, że brak jest jakiejkolwiek ewangelizacji, kazań czy homilii, jak to kiedyś było.

Władze PK nie pozostają dłużni O. von Rütelheldowi, nazywając go “żenującym”, “rasistą”. Warto zwrócić uwagę, że na stronie głównej pojawił się tekst autorstwa Kamerlinga Rotrii:

Rotria wszystko zrobi by ratować swój dorobek państwowy. Pracowaliśmy długo by oddać się w ręce HERETYKA. EGOISTY. NIE POZWOLIMY BY ZNISZCZONO NASZ KRAJ.

Kard Donald Klaus von Dreml
Kardynał Kościoła Rotrii
KAMERLING ROTRII

Te mocne słowa oddają jeszcze bardziej jak dramatyczna sytuacja panuje w A-W. Ostatnim, który chciał ratować sytuacje jest MSZ A-W Vidor Simon. W opublikowanym wczoraj oświadczeniu można przeczytać: “[...]Pragnę zapewnić, że konkordat - jako umowa międzynarodowa nadal obowiązuje. Co do zachowania dostojników Rotrii mogę określić ich działania jednym słowem - panika.[...]”

O wypowiedź dla SAP poprosiłem Miklosa ur Vay, MSW A-W:

Otóż. Zacznijmy od tego jaki przydomek dała sobie Rotria : Państwo Kościelne. Jednak powiedzmy sobie szczerze - ten przymiotnik “kościelny” określa jedynie tytuły władz Rotryjskich i sposób zdobywania wpływów w innych krajach - gdy ktoś robi coś co nie jest po myśli dla Rotrii to odrazu jest heretykiem i próbuje zniszczyć Rotrię. Proszę się zastanowić czy tak robi Kościół w tzw. Realu? Ja naprawdę jestem gorliwym katolikiem i dam głowę, że wiele osób z mojego Rządu również jest, ale osobiście nie zgadzam się na mieszanie Kościoła Katolickiego do celów politycznych, choćby tak mało ważnych jak spraw v-świata. Serdecznie Panu dziękuję za dociekliwość, za rzetelność i szukanie prawdy u źródła, a nie tworzenie wydumanych teori tak jak robią to niektóe zagraniczne gazety oraz liczę na to, iż mieszkańcy Scholandii głęboko przemyślą tą sprawę i nie dadzą się zwieść czczemu gadaniu władz “PK” Rotrii. Pragnę również wskazać, że warto przyjżeć się sposobowi wypowiedzi władz Rotrii. Ich ton i sposób wypowiedzi nie przystoi dyplomatom.
Podsumowując - mimo zagrożenia konkordatu do jego zerwania zapewne nie dojdzie ze strony A-W, co pokazuje dyplomatyczna i wyważona postawa JCKM Franciszka Józefa II. Mimo uporczywości ze strony rządu myślę, że nic nie wskóra. Ciekaw jestem natomiast, czy FJ II odwoła rząd? A jeśli nie, to jak będą się układały dalsze relacje na linii A-W - Rotria?